rozmiar czcionki A A A
czytano 493 razy

Ruszamy z Giżycka

 

 

 

Najpierw na  Niegocin.

Nieźle wieje więc trochę zwrotów przez sztag i kilka przez rufe,

aby szczury lądowe poczuły wiatr w żaglach

no i dowiedziały się do czego służą i jak się nazywają te linki, których jest tu pełno.

 

 

Pod koniec dnia nieźle się rozdmuchało i fala ostro daje o sobie znać,

rezygnujemy z pierwotnego planu przenocowania na dziko,

pogoda się pogarsza, idzie burza, zawracamy.

Podczas wchodzenia  do portu w Wilkasach wpadamy na mieliznę.

Ale już dobrze wyszkolona załoga i znakomity kapitan radzi sobie z opresją

i w końcu cumujemy.

 

Rano (3 p.m.) budzi nas – przynajmniej niektórych – piękny wschód słońca.


 

Odbijamy od brzegu – po porannym słońcu niewiele zostaje

 

 

najprzytulniejsze miejsce jest pod pokładem.

 

 

Na szczęście deszcz nie trwa długo

 

 

Przez kanał Piękna Góra

 

 

przepływamy na Tajty 

 

 

i potem na Kisajno.

 

Dużym rozpędem wpływamy na Dargin –

 

 

wieje całkiem zdrowo - mamy chyba 5 w skali boforta.

 

Żeglowanie staje się coraz trudniejsze i coraz mniej bezpieczne.

 

Refujemy żagle, ale i tak jest ciężko.

Przy każdym zwrocie niebezpiecznie rzuca łajbą.

Decydujemy się na zrzucenie jednego żagla.

 

Przy pięknym słońcu

 

 

opływamy wyspę Kormoranów

 

 

Na nocleg przybijamy do pięknej zatoczki na jeziorze Dobskim.

 

 

Co prawda przy wejściu trzeba uważać na mieliznę, ale naprawdę polecam.

(54° 6'26.09"N, 21°39'3.16"E)

 

 

Szara rzeczywistość żeglarska - czyszczenie jachtu, szorowanie pokładu,

kąpiel i szykujemy kolacje, na którą jest wielu chętnych.

 

 

Piękny i sielski odpoczynek przerywa cumowanie jeszcze 3 jachtów

– do tego z gromadka dzieci – ale noc upływa spokojnie.

 

Następny dzień obieramy kierunek Węgorzowo.

 

                     

Przepływamy Dargin  (54° 6'47.18"N, 21°41'5.76"E)

Pod mostem Sztynorckim i przez jezioro Kisajno wpływamy na Mamry.

Następnie rzeką Węgorapą wpływamy do Węgorzewa.

 

 

Tu cumujemy i uzupełniamy zapasy wody i prądu w akumulatorach.

Odwiedzamy tutejszą tawernę.

 

 

 

Szykujemy się do spania

 

 

Po spokojnej nocy wracamy na Mamry

 

  

Pogoda zmienna.  Wpływamy na Święciajty.

 

 

Pod wieczór w okolicach  Koloni Rybackiej zatrzymujemy się na nocleg

 

 

Próba rozpalenia ogniska kończy się fiaskiem - zawiodły nawet metody ludzi gór

Deszcz wygrywa kolejny raz, do tego wiatr jest dość silny.

Trochę obawiamy się by nie przewrócił drzewa, przy którym cumujemy.

 

Ranem zawracamy - kierunek Giżycko.

 

 

Przed kanałem musimy złożyć żagiel

 

 

 

 

i położyć maszt.

 

 

Wieczorem wpływamy na Tajty i tu szukamy ostatniego noclegu.

Zachwyca nas piękno i urok tego dość niepozornego jeziora.

Trudno się zdecydować gdzie przybić, choć żeglowanie po nim to ciągłe zwroty - polecam.

Rano „na motyla” wracamy do Pięknej Góry gdzie pełni wrażeń zdajemy jacht.

 

 

 




Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji Korbel.wortale.net.

SPORT

Wszelkie prawa zastrzeżone © idea4you.eu - Projektowanie stron WWW | System CMS | Wortale tematyczne | mapa witryny | login
elektrociepłownie, kotły na biomasę, kotłownie na słomę, na drewno, spalanie osadów ściekowych serwis turbin, remonty turbin, energetyka studnie głębinowe, pompy ciepła, odwierty pod pompy ciepła, studnie wiercone
portale tematyczne agencja reklamowa systemy informatyczne system cms